Press "Enter" to skip to content

Testosteron – szkodzi czy może pomaga?

W dzisiejszych czasach, gdy wszystko można kupić na czarnym rynku lub po prostu przez Internet, wzrosło ogólne stosowanie „suplementów” często z różnych podziemnych produkcji. Chodzi nam konkretnie o te, które od wieków są traktowane jako zło, które zabija. A jak to jest naprawdę ?

Tu trzeba cofnąć się do czasów powojennych, gdzie Niemcy, a dokładniej NRD, po wojnie przeżywali kryzys gospodarczy, rolniczy jak i również w sporcie. W połowie lat 60. niemiecka firma Jenapharm wyprodukowała na zlecenie STASI środek o nazwie oral-turinabol 1. Ta mała pięciomiligramowa tabletka podawana młodym dziewczynkom spowodowała, że przy deficycie kalorycznym, mimo tego że nie można było dostarczyć organizmowi wszystkich mikro- i makroelementów niezbędnych do prawidłowego rozwoju mięśniowego, to uzyskiwały one rewelacyjne wyniki. Pierwszy raz sytuacja wyszła na jaw gdy na igrzyskach w Montrealu zawodniczki NRD wyglądające jak rosłe chłopy wygrały 11 z 13 zawodów w dyscyplinie pływackiej 7.

Zaczęto się zastanawiać skąd u tych kobiet wąsy, ogromne barki i twarze o rysach męskich. Po pierwszych testach, które wykonano na zawodniczce NRD-owskiej pchającej kulą, okazało się, że to podwyższony testosteron jest odpowiedzialny za jej „ponadprzeciętną siłę”. Po tej sytuacji grupa odpowiadająca w NRD za „rozwój” sportowców musiała bardziej się pilnować.

Czym jest ten magiczny testosteron? To 17β-hydroksy-4-androsten-3-on, czyli męski hormon płciowy produkowany przez komórki Leydiga, które występują w gonadach męskich. Kontrolę nad jego wytwarzaniem sprawuje przysadka mózgowa. Ten jakże ważny hormon odpowiedzialny u mężczyzn jest za cały rozwój organizmu. Jego braki mogą powodować karłowatość lub obojnactwo. Nadmiar zaś prowadzi do nadmiernego owłosienie, nadpobudliwości, łysienia i rozregulowania gospodarki hormonalnej względem prolaktyny i estrogenu. Literatura głosi, że norma tego hormonu wynosi 174-902 pmol/l. Chociaż zawsze są jakieś wyjątki od reguły – chłopcy w wieku dojrzewania mogą tę granicę przekraczać.

Skoro zauważono że jest to dobry anabolik, a dzięki niemu Arnold Schwarzenegger wygrał kolejne zawody Mr. Olympia to czemu by nie stosować go we wszelkich sportach siłowych oraz sylwetkowych?

Więc jak to jest w dzisiejszych czasach gdzie z dostępem do testosteronu nie ma najmniejszego problemu? Sytuacja jest na tyle poważna, że po testosteron sięgają coraz to młodsi chłopcy, skuszeni szybkim przyrostem mięśni. W czasach gdy sylwetka jest bardzo istotna, a wysyp trenerów personalnych i celebrytów na Facebooku obserwowany jest przez miliony nastolatków rodzi pewne obawy. Stosowanie testosteronu w okresie dojrzewania może powodować nieodwracalne skutki uboczne3. Zastępowanie naturalnie produkowanego testosteronu spowodować może „zablokowanie” przysadki mózgowej. Wraz ze wzrostem stężenia testosteronu obserwuje się podwyższone stężenia prolaktyny czy też estradiolu.

Jak wcześniej pisałem jest to najważniejszy męski hormon. Jego niedobór oraz nadmiar może powodować negatywne skutki, mimo to nie odstrasza młodych adeptów siłowni, aby po niego sięgać. Młodzież wzorując się często na utartych sloganach „że na sucho to i trawa nie wyrośnie”, mylnie odbierają potrzebę stosowania testosteronu. Często testosteron owiany jest stwierdzeniem, że skoro występuje on naturalnie w organizmie to dostarczając go z zewnątrz nic nam się nie stanie.

I tu jest teraz problem. Stanie się czy nie? Z racji tego, że wszelkie badania naukowe są prowadzone tylko na pojedynczych substancjach nie dają one jednakowego obrazu skutków ubocznych. Więcej dowiedzieć się możemy na przykładzie osób stosujących anaboliki bez konsultacji z lekarzami. Osoby te często nie „schodzą z bomby” przez wiele lat, a następnie, po prawidłowym odblokowaniu się są w pełni sprawni płciowo. Testosteron jest swoistym bojlerem, który grzeje nasz organizm i daję nam swoistego kopa do rozwoju mięśniowego. Na tą chwilę przyjmuję się, że dawka 500 mg testosteronu tygodniowo daje zauważalne rezultaty zarówno w sile jak i w sylwetce przy niezauważalnych skutkach ubocznych. Często osoby pierwszy raz sięgające po domięśniowe zastrzyki testosteronu uskarżają się na złe samopoczucie po iniekcji, powstanie stanu zapalnego w miejscu iniekcji, a co najgorsze fora internetowe i ich użytkownicy twierdzą, że to chwilowe, argumentując to w sposób: „organizm musi się przyzwyczaić”.

Ta magiczna dawka 500 mg testosteronu na każdego może zadziałać inaczej. Jeśli masz skłonności genetyczne do łysienia, prawdopodobnie je przyśpieszy. Drugiemu te 500 mg pozwoli jeść po 8000 kalorii i dalej będzie miał kaloryfer. Pocieszającą sprawą jest fakt, że coraz więcej osób stosujących testosteron bada się pod względem hormonalnym, co daje nadzieję, że skutki uboczne nie będą tak odczuwalne.

Z wiekiem spadek produkcji testosteronu jest odczuwalny w życiu codziennym powodując spadek popędu płciowego, częstszego rozstrajania się nastroju czy też tzw. „zdziadzienia”.

Z racji wieku w wyniku spadku wytwarzania testosteronu mężczyźni przechodzą andropauzę, przez co jak powszechnie wiadomo – głupieją!

Więc nasuwa się myśl: czy kontrolowane pod okiem lekarza stosowanie testosteronu w wieku około 40 lat nie jest dobrym pomysłem? W tym momencie lekarze nie podejmą ryzyka wypisywania recept i tym częściej coraz to młodsi mężczyźni będą wcześniej przechodzić „kryzys wieku średniego”, a nawet niewielka dawka testosteronu mogłaby poprawić im życie codzienne, co coraz częściej zauważam każdego dnia spotykając osoby po 40-stce. 

Według mnie, młodzi chłopcy – nie powinni sięgać po farmakologiczne specyfiki. Młodzi, mam na myśli nastolatków do 25 roku życia. Ale, że kij ma dwa końce, warto byłoby przypatrzeć się sytuacji mężczyzn po czterdziestce i wziąć przykład z lekarzy zza oceanu i dopuścić do stosowania w uzasadnionych przypadkach niewielkich chociaż ilości testosteronu 5.

Bibliografia:

  1. http://clinchem.aaccjnls.org/content/43/7/1262

  2. Matthew J. Budoff, Susan S. Ellenberg, Cora E. Lewis, et al. Testosterone Treatment and Coronary Artery Plaque Volume in Older Men With Low Testosterone

  3. S. Bhasin, T.W. Storer, N. Berman, C. Callegari i inni. The effects of supraphysiologic doses of testosterone on muscle size and strength in normal men. „N Engl J Med”. 335 (1), s. 1–7, Jul 1996

  4. Key TJ, Roe L, Thorogood M, Moore JW, Clark GM, Wang DY. Testosterone, sex hormone-binding globulin, calculated free testosterone, and oestradiol in male vegans and omnivores. Br J Nutr. 1990;64(1):111–9.

  5. Testosterone Deficiency in Men Autorzy Trevor Jones

  6. https://www.cambridge.org/core/journals/british-journal-of-nutrition/article/testosterone-sex-hormonebinding-globulin-calculated-free-testosterone-and-oestradiol-in-male-vegans-and-omnivores/27DDFF5DF01A55EA4E1ECDBA443B7896

  7. Igrzyska olimpijskie 1976. Innsbruck, Montreal praca zbiorowa Wydawnictwo: Rebis

mgr inż. Marcin Muczyński

marcin.muczynski@soimed.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi